Teatr z ideą

– Mamy taka misję „Wszystkie dzieci nasze są”. Tę misję realizujemy z zaangażowaniem i radością – mówi Teresa Piwko nauczyciel i opiekun koła teatralnego „Jutrzenka” przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Janusza Kusocińskiego w Sokołowie Podlaskim. Kierowane przez nią koło, przy współpracy z drugim kołem działającym przy SP nr 1 – o nazwie „Lustra”, już po raz drugi zorganizowało w Sokołowskim Ośrodku Kultury imprezę artystyczną „Wszystkie dzieci nasze są”.  Efekt? 9 maja sala SOK pękała w szwach. W trakcie spektaklu zabrakło miejsc, a po zakończeniu wszystkie dzieci wyszły uśmiechnięte.

„Wszystkie dzieci nasze są” przygotowały dwa działające w szkole koła teatralne: „Jutrzenka” i „Lustra”. Była ta już trzecia impreza z cyklu „Wszystkie dzieci nasze są”. Rozpoczął ją „Dzień Rodziny w SOK” (24 maja 2018 r.) i spektakl „U cioci na urodzinach” (12 grudnia 2018 r.).

Impreza w SOK zaplanowana na 9 maja br., była trzecią. – Zorganizowaliśmy ją z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka,  zaprosiliśmy przedszkolaki ze wszystkich placówek w mieście – miejskich i prywatnych, a także z Zespołu Szkół Specjalnych im. Jana Pawła II w Sokołowie Podlaskim, aby włączyły się w występy. Udało się je zaangażować. Nauczyciele i dzieci z tej szkoły śpiewały razem z nami, kiedy zmienialiśmy dekorację. W ten sposób chcieliśmy zrealizować założenia idei, która brzmi „Wszystkie dzieci nasze są” – mówi dyrektor SP nr 1 w Sokołowie Podlaskim Zofia Steć.

 Dla samych małych aktorów z SP nr 1 udział w projekcie ma duże znaczenie. – Nauczyliśmy się być bardziej otwartymi, nie wstydzić się publiczności. Pomaga nam to, że nie robimy tego dlatego, że musimy, ale dlatego, że chcemy – przyznaje jedna z grających w spektaklu uczennic, Ola z IV klasy SP nr 1 i koła teatralnego „Jutrzenka”.

– Kiedy występuje się przed dziećmi z przedszkoli czy szkoły specjalnej, budzi się chęć do pomagania. Nie chcemy, by czuły się odsunięte – mówi  Kacper z klasy VI i grupy „Lustra”.

Jedną z najmłodszych aktorek, które tego dnia stanęły na scenie, była siedmioletnia Maja z klasy I SP nr 1, grająca w kole „Jutrzenka”.

–  Grałam dziecko,  córeczkę.  Sama jestem dzieckiem i córeczką, wiec nie musiałam się za bardzo męczyć, byłam po prostu sobą. Jednak dawałam z siebie wszystko co mogłam, żeby przekonać rówieśników, ze warto być radosnym, bawić się dobrze, skakać – mówi Maja.

9 maja koło „Jutrzenka” zaprezentowało spektakl „Tatuś wygrał w totolotka…”.

– Było skierowane dla przedszkolaków i chorych dzieci i ich rodzin. Nasze przesłanie brzmi: „Przyjaźń, szacunek, tolerancja są siłą, która jest w nas” – mówi opiekun grupy „Jutrzenka” Renata Piwko.

Koło „Lustra” wystawiło spektakl „Nie taka szkoła straszna”. Przygotowywali się do niego przez pół roku: – Uczniowie sami wymyślili nazwę koła, którego zadaniem jest odzwierciedlenie rzeczywistości i współtworzenie wszystkich spektakli. Moim nadrzędnym celem jest wzbudzanie u uczniów kreatywności, inicjatywności, świadomości i ekspresji kulturalnej – dodaje Agnieszka Rejowska, opiekunka koła „Lustra”.

Inicjatywa była udana, na sali było ponad 400 osób, organizatorzy byli zaskoczeni liczbą uczestników. Donoszono krzesła.

Władze miasta reprezentował zastępca burmistrza Krzysztof Dąbrowski, który dziękując wszystkim ze sceny przyznał, że on także bawił się z nimi doskonale.

fot. SP nr 2/FB