Kolejna „Sportowa noc” w „Dwójce”

Z 14 na 15 grudnia w sokołowskiej „Dwójce” odbyła się trzecia „Sportową noc”. Impreza sportowo – rekreacyjna jest jedną z form realizacji projektu „Otwarta szkoła”, którego celem jest popularyzowanie wśród młodych ludzi aktywnych sposobów spędzania czasu wolnego połączonych z rozwijaniem samodzielności. Formuła imprezy pozwala pokazać młodym ludziom szkołę jako miejsce gdzie można przyjemnie spędzić czas wolny, rozwijać zainteresowania, a nie postrzegać jej jako instytucji kojarzącej się tylko z obowiązkiem edukacyjnym.

Organizowane w „Dwójce” imprezy sportowo – rekreacyjne prowadzone są w formie gier i zabaw ruchowych umożliwiających każdemu uczestnikowi, bez względu na wiek, wybór ulubionych przez siebie aktywności ruchowych i uprawiania ich z jak największą przyjemnością podczas których można zademonstrować wszechstronne umiejętności.

Po szybkim zakwaterowaniu w klasopracowniach, nie tracąc czasu, około godz. 19 rozpoczęto imprezę. Na początek, po rozgrzewce, zaczęto od zespołowych gier i zabaw integracyjnych. Mając na uwadze przedświąteczny czas i zbliżającą się zimę przygotowane zostały takie formy aktywności, które nasuwają młodym ludziom przyjemne skojarzenia związane z tym okresem. Nie mogło zabraknąć: wyścigu z workiem prezentów, toczenia śnieżnej kuli, rzutu śnieżkami do celu, wyścigu zimowych zaprzęgów i wielu innych. Atmosferę dobrej zabawy potęgowała rytmiczna muzyka a elementy stroju św. Mikołaja w które zaopatrzeni byli uczestnicy niecodziennego spotkania pozwalała jeszcze bardziej poczuć klimat zbliżających się świąt.

Z krótką przerwą na kolację sala gimnastyczna tętniła sportowym życiem do trzeciej w nocy. Rozgrywano mecze w piłkę nożną, siatkową i koszykówkę a amatorzy tenisa stałego stoczyli wiele emocjonujących pojedynków.

Rano mimo wyraźnych oznak intensywnie spędzonej nocy uczniowie przywrócili szkole wygląd jaki zastali przed rozpoczęciem sportowego maratonu. Po śniadaniu, podczas którego dzielili się wrażeniami z nocnych zmagań, w dobrych humorach udali się z rodzicami do domów.

Robert Jaszczuk