Strażacy z OSP Cukrownia mają strażnicę, na którą zasługują

Po przeszło 100 latach strażacy z OSP Cukrownia Sokołów Podlaski doczekali się strażnicy na miarę XXI wieku. Mogą zapomnieć o kłopotach z garażowaniem swoich samochodów a także o starej, zawilgoconej remizie. Są wdzięczni miastu i burmistrzowi Sokołowa Podlaskiego Bogusławowi Karakuli za dotrzymanie danego im przed laty słowa.

OSP Cukrownia to serce Sokołowa Podlaskiego, jednostka mocno związana z miastem i jego przeszłością. Kiedy Sokołów rozwijał się gospodarczo, ona rosła w siłę. W trudnych dla miasta czasach, ona też przeżywała kryzys. Teraz ma się najlepiej, jak jeszcze nigdy w swojej historii.

O OSP Cukrownia można powiedzieć, że nie byłoby jej, gdyby nie było Sokołowa, a miasto nie byłoby takie, jakie jest – bez jego strażaków.

Historia OSP mogłaby posłużyć jako scenariusz do ciekawego filmu dokumentalnego. Co ważne – filmu z happy end-em. Tego szczęśliwego zakończenia nie byłoby, gdyby nie burmistrz Bogusław Karakula i sami strażacy – to oni i ich postawa upewniały burmistrza w przekonaniu, że o jednostkę taką, jaką jest OSP Cukrownia, starać się warto. Finałem tych starań było otwarcie strażnicy, odbyło się 28 maja 2017 r.

Najlepsi w Sokołowie Podlaskim

Historia tej jednostki zaczęła się 1904 roku. Powstała jako straż mająca zabezpieczać zakład przed pożarami. Zaraz po jej utworzeniu, powstała orkiestra strażacka. W 1948 r. jednostka dostała swój pierwszy sztandar. Zaraz po wojnie zrzeszała nie tylko mężczyzn, ale i kobiety. Rolą ochotniczek było regularne, odbywające się co godzinę, monitorowane terenu zakładu. Dyżury były pełnione z wieży obserwacyjnej. Dumą Cukrowni były nie tylko czujne obserwatorki, ale też działająca przy Zakładowej Straży Pożarnej Orkiestra Dęta.

W latach 60 – tych straż liczyła 40 członków, to wtedy strażacy dostali swój pierwszy samochód bojowy – Star-25 GBAM. Jak na tamte czasy, to był bardzo dobry sprzęt. Samochód był wyposażony w autopompę, zbiornik wodny o pojemności 2,5 tys. litrów, 2 motopompy, agregat proszkowy APU 250, 2 agregaty śniegowe i cały potrzebny sprzęt pożarniczy.

ZSP Cukrownia już wtedy była marką i przyciągała młodych ludzi. Tak powstała drużyna młodzieżowa.

Dobre czasy, zaraz na początku lat 70- tych, przerwało tragiczne wydarzenie – remiza spłonęła.

Dyrekcja Cukrowni podjęła decyzję o budowie nowej, murowanej remizy. Budynek z boksami na dwa samochody został oddany do użytku w 1972 r. Strażacy nie cieszyli się długo z nowego lokum. Szybko zaczęły dawać o sobie znać błędy konstrukcyjne i wilgoć. Już po dwóch latach strażacy musieli opuścić remizę. Przenieśli się do pomieszczeń warsztatowych Cukrowni. Zaczęły się trudne czasy dla OSP.

Drużyna zaczęła rozkwitać na nowo pod koniec lat siedemdziesiątych. Dostała nowe umundurowanie i sprzęt. W każdy niedzielny poranek strażacy spotykali się na wspólnych ćwiczeniach. Znów byli w formie i dawali o tym znać na zawodach sportowych organizowanych w całym regionie. W 1978 roku jednostka dostała swój drugi w historii sztandar.

Jesienią tego roku zaczął się kolejny kryzys – orkiestra została rozwiązana i połączona z orkiestrą OSP Sokołów Podlaski, instrumenty trafiły do OSP Sokołów Podl. Wkrótce potem została rozwiązana drużyna młodzieżowa.

Te wydarzenia były konsekwencją coraz to bardziej pogarszającej się sytuacji zakładu, a ta z kolei miała związek z kryzysem gospodarczym państwa.

W 1983 r. strażacy dostali nowy samochód bojowy STAR 244 GBA. Ten samochód przydał im się wiele razy, podczas najtrudniejszych akcji. Zasłynęli z pracy w walce z żywiołem w Kątach Czernickich (1988 r.), z wielkiej akcji gaśniczej na Śląsku w 1992 r. przy gaszeniu pożarów leśnych w okolicach Treblinki (1999 i 2000 r.).

Problemy finansowe zmierzające do zamknięcia Cukrowni doprowadziły do zawieszenia działalności straży (w 2001-2002 r).

Bogusław Karakula prezesem

Zła passa skończyła się w 2002 r. – Marek Kalata objął funkcję naczelnika a jednostka się odrodziła. Została przekształcona z Zakładowej Straży Pożarnej w Ochotniczą Straż Pożarną i zarejestrowana w KRS.

Nowy etap w historii OSP Cukrownia rozpoczął się w 2005 r. Nadzór nad jednostka objął samorząd miejski, OSP Cukrownia została w pełni zreaktywowana, strażacy rozpoczęli remont sprzętu.

W 2005 r. Rada Miasta zgodziła się na zakup budynku remizy od Krajowej Spółki Cukrowej i przekazanie go jednostce. Po transakcji remiza została wyremontowana przez samych druhów a jednostka włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo- Gaśniczego.

Dwa lata po przejęciu przez miasto, w 2007 r. OSP Cukrownia dostała średni samochód ratowniczo-gaśniczy na podwoziu Mitschubishi Fuso. Ten zakup sfinansowało miasto,

W 2011 r. prezes Roman Malinowski został mianowany komendantem Powiatowym Państwowej Straży Pożarnej i zrezygnował ze stanowiska, zastąpił go burmistrz Bogusław Karakula.

W 2012 r – jednostka dostała dwa kolejne samochody – oświetleniowego mercedesa i karetkę pogotowia.

W 2014 r. Urząd Miasta kupił dla OSP kolejny ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy MAN, który zastąpił 30 – letniego Stara.

Sokołów Podlaski w krajowej czołówce

Tradycją jednostki jest jej wysoki poziom i nawet na tym polu OSP Cukrowania ma spory dorobek.

Już w latach powojennych kolejni komendanci dbali o rozwój swoich strażaków. Ochotnicy przechodzili szkolenia w Wojewódzkim Ośrodku Szkolenia Pożarniczego. Swoje umiejętności mogli sprawdzać na akcjach.

Od 2014 r. reprezentacja OSP Cukrownia bierze udział w zawodach wytrzymałościowych Firefighter Combat Challenge. Strażacy z Sokołowa zajmują czołowe miejsca. W sierpniu 2014 r. w zawodach FCC rozegranych w Szczecinie zespół zajął 8 miejsce w sztafecie. W rozegranych w 2016 r w Pabianicach zawodach ogólnopolskich reprezentant Cukrowni Paweł Kurach został Mistrzem Polski w kategorii OSP i i wicemistrzem w kategorii Open.

W sierpniu 2016 r. OSP Cukrownia zakomunikowała na swojej Facebook-owej stronie taki komunikat: „Jakże nam przyjemnie móc publikować takie posty. Pierwsze historyczne drużynowe ZŁOTO prosto z Łodzi, z najbardziej wymagających zawodów w sporcie pożarniczym na świecie Firefighter Combat Challenge FCC – Łódź 2016 już w Sokołowie. Nasza złota drużyna Tomasz Tomczuk, Paweł Supiński i Grzegorz Pasek – BRAWO Panowie. Oby tak dalej”. Z sukcesów strażaków cieszyło się całe miasto. Ochotnicy z Cukrowni udzielali wywiadów w prasie i telewizji. Sokołowianie byli dumni.

Członek OSP Cukrownia – Bogusław Karakula

W lutym 2017 r. Bogusław Karakula przestał być prezesem OSP. Ze względu na przepisy prawa nie mógł łączyć funkcji burmistrza i prezesa OSP. Z jednostki nie odszedł, pozostał w niej jako szeregowy druh. Od tej pory uczestniczy w zebraniach, aktywnie wspomaga funkcjonowanie jednostki.

Stanowisko prezesa pełni dotychczasowy naczelnik Marek Kalata. Naczelnikiem jest Rafał Teleńczuk.

Jednostka liczy 40 strażaków, z czego 6 to ratownicy.

W planach burmistrza Sokołowa Podlaskiego, dotyczących zakupu nieruchomości po zlikwidowanej Cukrowni, od początku było zaadaptowanie jednego z budynków dla straży. Burmistrz konsekwentnie realizował te plany. W trudnych staraniach o kosztowne zaadaptowanie budynku towarzyszyło mu przekonanie o roli, jaką OSP Cukrownia odgrywa w mieście i powiecie.

– Jesteśmy jedną z najaktywniejszych jednostek w całym regionie i w dużym stopniu zabezpieczamy operacyjnie teren nie tylko miasta ale i całego powiatu. Bezpośrednio wspieramy działania Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Sokołowie Podl. To ważne, żeby ta jednostka miała taką strażnicę, na jaką zasługuje – mówi Bogusław Karakula.

Corocznie strażacy z OSP Cukrownia podejmują średnio około 60 interwencji.

Przy jednostce działa grupa medyczna, wykwalifikowani ratownicy zabezpieczają imprezy masowe.

Wielki dzień w historii Sokołowa Podlaskiego

W niedzielę 28 maja oddaniu nowej remizy do użytku towarzyszyły obchody Powiatowo – Miejskiego Dnia Strażaka.

Rozpoczęły się mszą w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Sokołowie Podlaskim. Po mszy strażacy przemaszerowali na plac przed remizą.

Życzenia i gratulacje druhom złożyli: wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera, senator Waldemar Kraska, reprezentacja samorządowców powiatu sokołowskiego reprezentowanych przez wójtów, dyrektorów szkół i przedszkoli. Gratulacje i życzenia składał były szef Cukrowni Albin Makowski.

Ochotnicza Straż Pożarna Cukrownia Sokołów została odznaczona Złotym Znakiem Związku OSP RP za wieloletnią, ofiarną działalność w ochronie przeciwpożarowej, dla dobra społeczeństwa i Rzeczypospolitej Polskiej.
Złotym Znakiem Związku odznaczeni zostali – Bogusław Karakula, Sławomir Lipka oraz Wiesław Moczulski.
Medalem Honorowym im. Bolesława Chomicza odznaczony został  – Józef Kazimierczuk
Brązowym medalem za zasługi dla pożarnictwa odznaczeni zostali: Grzegorz Pasek, Tomasz Tomczuk, Piotr Miłobędzki, Tadeusz Mirosław Mięszała, Magdalena Kurach, Marcin Kurach, Kamil Dziewulski, Łukasz Mięszała, Paweł Kurach, Karol Szymon Kruszewski, Kamil Grzegorz Kruszewski.
Odznaką Strażak Wzorowy zostali odznaczeni druhowie:
Adam Banasiuk, Patrycja Danielczuk, Hubert Jastrzębski, Jakub Karolkiewicz, Weronika
Kosieradzka, Joanna Mięszała, Agnieszka Szulc, Marcin Olędzki, Paweł Supiński, Łukasz Trybanek
Obiekt poświęcił kapelan strażaków powiatu sokołowskiego ks. Krzysztof Stanisław Kisielewicz. Strażacy przenieśli krzyż do nowej siedziby.

OSP Cukrownia jest u siebie

– Nasze warunki bardzo się poprawiły. Nareszcie wszystkie nasze 4 samochody (bojowe: Man i Mitsubishi oraz oświetleniowy mercedes i karetka) mieszczą się w jednym garażu. To w razie nagłych wezwań bardzo ułatwia podjęcie szybkiej interwencji – podkreślają strażacy.

Ochotnicy cieszą się, że mają nową, przestronną siedzibę. Na dole strażnicy znajduje się garaż a na piętrze świetlica, która będzie pełniła rolę miejsca spotkań, szkoleń i uroczystości.

W starej remizie pozostała jeszcze tylko Izba Tradycji. Strażacy zbierają tam pamiątki związane z pożarnictwem. Przechowują dyplomy, podziękowania zdjęcia, stare mundury z różnych epok.

Wszystkie te eksponaty zostaną przeniesione do nowej Izby, która powstanie na drugim piętrze strażnicy.

Najwyższa kondygnacja nie została jeszcze wykończona. Strażacy chcą przeprowadzić remont samodzielnie, żeby nie obciążać kosztami miasta. Mają świadomość, jak dużą pomoc od samorządu miasta Sokołowa Podlaskiego już dostali. Nie ukrywają swojej wdzięczności.

-Od kiedy miasto przejęło naszą jednostkę, warunki się poprawiły. O bieżące potrzeby dba też nasz własny zarząd, jesteśmy jednostką doinwestowaną – mówią strażacy – Mamy niezbędne wyposażenie, by nieść profesjonalną pomoc – mówią.

Na drugim piętrze chcą urządzić Izbę Tradycji i siłownię.