Marian Pietrzak – muzealnik, pisarz, regionalista

Marian Pietrzak to człowiek o wielu pasjach. Największą z nich jest historia. Napisał kilka książek o Sokołowie oraz założył muzeum – skansen.

Marian Pietrzak urodził się w 1932r. w Siedlcach. Na początku 1939r. jego rodzina zamieszkała w Sokołowie. Tu przeżyli wojnę. Od 1949r. Pietrzak włączył się w działania organizacji Służba Polsce, która zajmowała się odbudową kraju. Pracował przy oczyszczaniu z gruzów m.in. budynku dzisiejszego Urzędu Miasta. Następnym okresem w jego życiu była służba wojskowa. – Brałem wtedy udział w zawodach pływackich – wspomina. – Pływałem w mundurze w pełnym rynsztunku. Na wierzchu trzeba było trzymać granat, żeby nie zamókł. Brałem również udział w zawodach organizowanych na stawach cukrowni. Pływać nauczyłem się pod koniec wojny na stawie Mazura.

W 1957r. ożenił się z Jadwigą Czerkasówną. Dwa lata później na świat przyszła ich córka, Iwona. Obowiązków przybywało. Najpierw został kierownikiem sklepu elektrotechnicznego, później kierowcą taksówki numer 9. Wciąż interesował się dziejami swojego regionu. Gdy w latach 50-tych i 60-tych zaczęły ukazywać się książki o czasach okupacji, szukał w nich czegoś na temat rodzinnych okolic. Wreszcie trafił na publikację „Droga przez las”. – Gdy ją przeczytałem, uznałem, że większość treści to rzeczy zmyślone. Ponieważ nikt nie chciał napisać lepszej książki, sam wziąłem się za pisanie. Rękopis pokazałem poecie, Pawłowi Kamińskiemu. On zachęcił mnie do dalszej pracy. Pojawiły się jednak trudności z wydaniem.

Udało się dopiero w 1990r., kiedy to książką zainteresował się nowy burmistrz, Marek Olędzki. Dzięki niemu udało się wydać „Sokołów Podlaski w latach 1939 – 1944. Pamiętnik z czasów okupacji”. Później przyszedł czas na inne: „Sokołów Podlaski dawniej i dziś”, „Cmentarze Ziemi Sokołowskiej”, „Dwory, folwarki, pałace zachodniego Podlasia” oraz wydana na własny koszt powieść „Jaćwingowie”. Książki te były później wznawiane, ponieważ materiału wciąż przybywało. W 2005r. pojawił się tomik poezji „Wiersze z podlaskiej ziemi”.

Dzięki swojej pasji udało mu się stworzyć muzeum – skansen. – W innych miastach były muzea, a u nas nie. Kiedy pojechałem obejrzeć eksponaty w Korczewie, pomyślałem, że mógłbym zrobić lepszą ekspozycję. Tak też się stało.

W muzeum są militaria, książki, pisma i monety, które od dawna kolekcjonował.

Katarzyna Markusz