Nagłówki

Jack Ruby – zabił, by wymierzyć sprawiedliwość?

Kiedy Józef Rubenstein wyjeżdżał z rodzinnego Sokołowa Podlaskiego do Ameryki, nie przypuszczał, że jego syn będzie znany na całym świecie. Jego nazwisko pojawia się w kontekście zabójstwa prezydenta Kennedy’ego.

Józef Rubenstein był z zawodu cieślą. W 1893 r. wstąpił do armii. Wkrótce potem ożenił się i w 1903 r. wyjechał z rodziną do Stanów Zjednoczonych. Nie stronił od alkoholu, co wiązało się z domowymi awanturami i przemocą. Piątym z ośmiorga dzieci państwa Rubensteinów był Jakub, który urodził się w Chicago najprawdopodobniej 24 marca 1911 r.

Żona Józefa, Fannie Turek Rutkowska, z powodu choroby psychicznej musiała poddać się leczeniu w szpitalu. Młody Jakub nie był objęty właściwą opieką, co doprowadziło do problemów w szkole i częstego wagarowania. Mieszkał w czterech rodzinach zastępczych. Pod opieką matki znajdował się w czasie, gdy wypuszczano ją ze szpitala. Ta sytuacja sprawiła, że musiał wcześnie zacząć zarabiać.

Jakub zajął się ulicznym handlem. Był też podobno chłopcem na posyłki w mafii Ala Capone. W czasie II Wojny Światowej pracował jako mechanik w siłach powietrznych USA. Po zakończeniu działań wojennych, wraz z braćmi przeniósł się do Dallas i zmienił nazwisko na Ruby. Zrobił tak, gdyż niektórzy Amerykanie nie chcieli prowadzić interesów z Żydami.

W Dallas Jack Ruby otworzył klub nocny, do którego często zapraszał funkcjonariuszy policji. Nie żałował im najlepszych trunków i rozrywek. Mówi się, że Jack był związany z mafią i brał udział w przemycie broni do Ameryki Środkowej.

22 listopada 1963 r. do Dallas przyjechał prezydent John F. Kennedy. Podczas przejazdu limuzyną ulicami miasta, w stronę prezydenta padły strzały. Strzelał Lee Harvey Oswald, który został aresztowany. Dwa dni później Oswalda chciano przewieźć z posterunku policji do więzienia. Wydarzenie to było transmitowane na żywo przez telewizję. Gdy Oswald znalazł się na ulicy, podszedł do niego Jack Ruby i śmiertelnie ranił. Było to pierwsze zabójstwo pokazywane na żywo w tv (pl.youtube.com/watch)

Fundacja Nautilus, badająca niewyjaśnione zjawiska, na swojej stronie (www.nautilus.org.pl/) sugeruje, że Ruby był agentem KGB. „Książę (Lubomirski – red.) nie miał cienia wątpliwości – to była robota KGB i Moskwy. To byli zawodowi mordercy, skoro zdecydowali się zabić Oswalda, to znaczy, że cały zamach był ich robotą. Książę mówił także o tym, że prawdopodobnie sam JFK w latach studenckich dał się zwerbować przez KGB i że ten wątek jest pewny. Być może Amerykanie wystraszyli się informacji, że jeden z ich prezydentów był zwerbowany przez Moskwę i za wszelką cenę postanowili to zatuszować. Obawiali się także tego, że ujawnienie prawdy o udziale Moskwy w ataku na prezydenta USA mogłoby doprowadzić do wybuchu nuklearnej wojny. W każdym razie Książę Lubomirski jako człowiek najlepiej znający kadry radzieckich agentów był w 100% pewien – to nie jest żadna robota CIA jak zrzędzą amerykańscy lewicujący pacyfiści, ale Kubańczyków, za którymi stała Moskwa.”

Podczas procesu Jack twierdził, iż zamierzał pokazać, że Żydzi są odważni. Nie chciał też dopuścić do tego, żeby piękna Jacqueline Kennedy musiała zeznawać w sądzie. W 1964 r. został skazany na karę śmierci. Zmarł 3 stycznia 1967 na zatorowość płucną, nie doczekawszy się powtórnego procesu.

Katarzyna Markusz